Nie ma  doktorów którzy  swą działalnością  bardziej zapisali się w kulturze i historii Polski niż doktor Rafał Wilczur i Gerhard Buhtz.

Celem tekstu jest udowodnienie moich dwóch tez tyczących sprawy katyńskiej.
Pierwsza mówiąca o tym że  Polacy a konkretnie ta ich część która szczególnie mocna deklaruje zainteresowania problematyką Katynia tak naprawdę nie jest wcale nią  prawdziwie zainteresowana  a Katyń w oderwaniu od politycznego kontekstu nic a nic ich nie obchodzi.I gdyby miało się okazać że wersja niemieckiego sprawstwa jest prawdziwa to natychmiast stracą dla niej zainteresowanie klnąc na czym świat stoi że stracili tyle czasu na jakiś Katyń.

Zaś druga dowiedzie tego że ta sama cześć publisi przyparta faktami  do muru z dwu równie prawdopodobnych co nieprawdopodobnych wersji Katynia wybierze wersję nazistowską.

Nie ma  doktorów którzy  swą działalnością  bardziej zapisali się w kulturze i historii Polski niż doktor Rafał Wilczur i Gerhard Buhtz
Kto nie słyszał o doktorze Wilczurze? Wszyscy słyszeli bo   polska telewizja trzy razy w tygodniu ciagle nam o nim przypomina.I słusznie
A kto słyszał i pamięta  o doktorze Gerhardzie Buhtzu ?  Mało kto  bo  polskich informacji na jego temat jak kot napłakał. To nie pojęte bo dr  Buhtz  jest  dla katyńskiej sprawy  tym czym  Skłodowska-Curie dla  polonu i radu,Kolumb dla Ameryki i Jan Paweł II  dla polskiej wolności

Doktor Gerhard Buhtz a zgodnie z prawdą  standartenfhrer dr Gerhard Buhtz  przewodniczył międzynarodowej komisji lekarskiej która 28-30 kwietnia 1943 roku dokonywała sekcji zwłok katyńskich ofiar.
Trudno dziś określić czego w nim było więcej'  gorliwego funkcjonariusza czy rzetelnego lekarza; ale jedno i drugie było w życiu dr Buhtza ściśle ze sobą związane  bo kiedy w 1935 objął katedrę medycyny sądowej na uniwersytecie Heidelbergu nazywano "go jednym z najbardziej zagorzałych obrońców  narodowego socjalizmu na Uniwersytecie w Heidelbergu"  jako że do NSDAP i Schutzstaffel należał już od 1933 roku.

 W 1938 roku podczas sekcji zwłok  kilku więźniów Buchenwaldu i jednego funkcjonariusza SS którzy zginęli w wyniku próby ucieczki ,Gerhar  Buhtz  odciął i spreparował głowę SS-mana co wywołało oburzenie w ss-mańskim środowisku i za sprawą samego Himmlera przeniesiono go z Jeny do  Wrocławia co było formą zesłania na  prowincje. Zdarzenie to w pewnym sensie określa żartobliwe rosyjskie powiedzenie wyrzucili  z SS z powodu
brutalności.




Przez krótki czas był przewodniczącym Towarzystwa Medycyny Sądowej i Społecznej ale wszedł w konflikt kompetencyjny z  (namiestnikiem Rzeszy) reichs-rzthehrymem obergruppenführerem Leonardo Conti i musiał ustąpić.
Podczas wojny niemiecko-sowieckiej 1941-1944  Buhtz został doradcą   Army Group Center  d/s zbierania dowodów na okrucieństwo bolszewików.

Mimo tego imponującego dossier polski pisarz Józef  Mackiewicz scharakteryzował go słowy:
Po pierwsze w tych sprawach to uczony europejskiego formatu,a po drugie człowiek bezdyskusyjnie uczciwy który w żadnym wypadku nie postawi swego podpisu pod fałszywą ekspertyzą  (Józef Mackiewicz "Katyń" )

Członkowie tej międzynarodowej komisji pochodzili albo z krajów sojuszniczych albo okupowanych przez III Rzeszę.A mianowicie:

Alexandru Birkle (Rumunia),
Herman Maximilien de Burlet (Holandia),
František Hájek (Protektorat Czech i Moraw),
Marko Markow (Bułgaria),
Eduard Miloslavić (Niepodległe Państwo Chorwackie),
François Naville (Szwajcaria),
Ferenc Orsós (Węgry),
Vincenzo Mario Palmieri (Włochy),
Arno Saxén (Finlandia),
Reimond Speleers (Belgia),
František Šubík (Słowacja),
Helge Tramsen (Dania)

Przedstawiciel francuskiego rządu Vichy  profesor  Andre Costedoat widząc że sprawa jest co najmniej dziwna wykręcił się.Niby wyjechał do Katynia ale nie brał udziału w pracach komisji.Zaś przedstawiciel Hiszpanii Antonio Piga strategicznie rozchorował się już w Berlinie więc  do Katynia nawet nie wyleciał
Bo że od samego początku  było w tej sprawie coś podejrzanego to było.Nie chcę w tej chwili kontynuować tego wątku bo przyjdzie na to czas,ale jeśli w lutym 1943 roku Niemcy doznają druzgocącej klęska pod Stalingradem a już w marcu 1943 Niemcy (dzięki wydatnej pomocy ruskich wilków) odkrywają  masowe groby,to  to nie może  nie nasuwać określonych podejrzeń.

Losy członków "międzynarodowej komisji lekarskie"  potoczyły się różnie.Niektórych dola rzuciła za ocean,ktoś zafasował wyrok 20 lat za kolaborację z nazistami,ktoś z linią frontu wycofał się i osiadł w amerykańskiej strefie okupacyjnej  Niemiec.I tylko doktor Hajek i Markow pozostali na miejscu  żeby  po 1945 złożyć zeznania z których wynikało że do podpisania wiadomego raportu zostali zmuszeni.Stało się to w drodze powrotnej ze Smoleńska do Berlina kiedy już we własnym gronie,bez towarzystwa dziennikarzy,przedstawicieli polskich środowisk patriotycznych i czerwonokrzyskich działaczy, wiozący ich samolot nieoczekiwanie wylądował na wojskowym lotnisku w Białej Podlaskiej i tam w hangarze mocą perswazji przekonano ich że podpis złożony pod raportem będzie dobrą życiową  decyzją.
Opory wspomnianych  doktorów wynikały z  przesądu że lekarz dokonujący  sekcji zwłok  może wyłącznie  badać ich stan fizykalny zaś interpretacja kryminalistyczna to już  kompetencje śledczych.Lekarz wyciągający  wnioski daleko wychodzące poza  medyczne konstatacje  jest równie wiarygodny co nie posiadający medycznych kwalifikacji śledczy dokonujacy sekcji zwłok.

Niestety los doktora standartenfhrera  Gerharda Buhtza  nie był tak łaskawy.Zginął 26 czerwca 1943 roku podczas  wyzwalania Witebska. Jego ciała nie odnaleziono dlatego znaleźli się świadkowie że wiozący go samochód został zbombardowany,wedle innych świadków wjechał pod rozpędzony pociąg.Zrodziły się też podejrzenia że być może przeżył,ukrył się gdzieś i po zmianie tożsamości żył sobie zdrowo.To  głupie i niczym nieuzasadnione podejrzenia.Doktor Buhtz w czerwcu 1944 roku nie przedstawiał sobą żadnej wartości  bo wszystko co najważniejsze dokonał już w kwietniu 1943 roku i to dzieło uczyniło go nieśmiertelnym po skończenie świata.

Dlatego nie rozumiem   jaką rolę odgrywają wstydliwe przemilczenia pewnych faktów.Na przykład cytat z wikipedii:

Międzynarodowa Komisja Lekarska (niem. Internationale Ärztekommission) – grupa lekarzy z dwunastu krajów, którzy na zaproszenie ministra zdrowia Rzeszy Niemieckiej Leonarda Contiego pod koniec kwietnia 1943 roku....


Minister zdrowia Rzeszy Niemieckiej Leonard Contii?  
Czy aby zgodnie z prawdą,całą prawdą i tylko prawdą nie powinno być:

Międzynarodowa Komisja Lekarska (niem. Internationale Ärztekommission) – grupa lekarzy z dwunastu krajów, którzy na zaproszenie ministra zdrowia  Rzeszy Wielkoniemieckiej  obergruppenführera  Leonarda Conti   pod koniec kwietnia 1943 roku....

Z tych krepujących przemilczeń wyziera jakiś kompleks.Tylko czego? Wszak wybitny polski patriota i intelektualista Józef  Mackiewicz wystawił najwyższe oceny osobie przewodniczącego czyli standartenfhrerowi  dr Gerhardowi  Buhtz-e
A nawet gdyby nie wystawił to  najkrótszy rys biograficzny   rekomenduje go jako wybitnego znawce swojego fachu.
Czy nie pora odrzucić wszystkie krepujące skrupuły każące  z jednej strony wierzyć w efekty pracy funkcjonariuszy Schutzstaffel a z drugiej wstydzić się  ich  (tych efektów) rodowodu.
Tak nie można bo to chore.Już lepiej ostatecznie zrewidować  stary wyrok   nakładający na tę pożyteczną strukturę klauzuli organizacji przestępczej.
Standartenfhrer  dr Gerhard  Buhtz przestępcą? Ujawnił prawdę  wokół największej zbrodni wojennej II WŚ i przestępca  ?

A właśnie! skoro już jesteśmy przy "ujawnił".Czy któryś z neonowych ekspertów od spraw Katynia a mianowicie:blogerzy Anna -PK,Joanna M.Wiórkiewicz,znamienici administratorzy dżon i Zawisza,z  komentatorem Maur włącznie,wiedzą może gdzie znajduje się oryginał protokołu słynnej międzynarodowej komisji lekarskiej Standartenfhrera  dr Gerharda  Buhtz-a i obergruppenführera  Leonarda Conti ?
Tyle czytam o jej osiągnięciach,odkryciach i ocenach a samego raportu nie mogę nigdzie  znaleźć.
To przecież niemożliwe żeby z całości zachował się tylko fragment z podpisami członków komisji
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C4%99dzynarodowa_Komisja_Lekarska#/media/Plik:Katyn-1943-04-30.jpg

Prawda że to nie możliwe?  Niby wiadomo że  oryginał raportu musiał  zniknąć  aby jego forma nie kłuła w oczy ale treść  powróciła w raporcie słynnej amerykańskiej komisji Maddena,ale przecież gdzieś musi być pierwowzór.

Przeto w ciągu najbliższych 48 godzin oczekuję  od tutejszej eksperckiej społeczności  uzupełnien interesujących mnie kwestii.
Są mi niezbędne dla dalszych analiz porównawczych albowie jak wiadomo  rzeczony raport międzynarodowej komisji lekarskiej nie był pierwszy.W pewnym sensie był powtórką innego raportu z 1940 roku którego treść posiadam i do pełni szczęścia potrzebny i ten "katyński"